| moosliblog - archiwum: Podsumowanie tygodnia:) |
| Strona główna |
taaaa:))) JUWENALIA:) W końcu pełnoprawnie mogłam w nich uczestniczyć;P Było zarąbiście, mimo kilku niepowodzeń... A zaczęło się w poniedziałek... Nic szczególnego, nie odczuwało się juwenaliowej atmosfery. Na koncert nie poszłam... We wtorek poprawka kolosa z organicznej i analityczna do 16:30, a potem... KONCERT PAPRIKI!!! I Bakshisha oraz vavamuffin'a. Było genialnie oprócz tego, że wpuszczali tylko studentów... Umówiłam sie z Martyną i Aska (znajome z roku) no i oczywiście z Maćkiem:) Ale jego nie wpuscili:( wiec ja zostalam z Nim i z jego kumplem na zewnątrz, a dziewczyny weszły. Było ponad godzinne opuśnienie, wiec ja weszłam ok 22:00. To co się działo przed wejściem to była istna masakra! Maciek jakimś cudem odprowadził mnie pod bramke a potem wydostawał sie z tłumu przez 25 minut:/ Koncert byl rewelacyjny! Wyszłyśmy po 3:00.
W czwrtek byłam na Comie i HEY:) Było r e w e l a c y j n i e:) Zwłaszcza, że było sporo znajmoych:) Była Tysia ze znajmomym, kilku kumpli Maćka, ludki odemnie z roku:) mniami:) na pierwszym zespole siedzielismy sobie pod drzewkami i słuchaliśmy; jak grał akurat, to zaczelismy sie bawic;P Oczywiście wbilismy sie gdzies na sam środek a ja na sam początek musialam wpaść do najwiekszego kotła;) Nie było tak strasznie, tylko upuściłam sweter i miałam problem z jego podniesieniem;P Na Comie sobie troszeczke odpoczeliśmy:) ja czekałam tylko na "Leszka..." (mało ważne z jakich powodów - tjemnica;P) Potem przeszłam pewną rozmowe z dwoma osobami (boshe, po co ja to tak strzeszczam), ech, życie czasem płata niesmaczne figle:( Zobaczymy jak to się wszystko potoczy dalej:( Na sam koniec grał HEY, oczywiście już na samym początku Comy zgubiłam ludzi z roku, więc nie liczyłam na to, ze ich znajde, zwłaszcza, ze ilość kludzi przewyższała 3-4 krotnie tych, bo byli w tamtym roku na Kulcie:/ (?) , ale wziełąm Maćka i pchałam się pod scene... nagle... Spotkałam Martyne;P Co za fart:D Bawiliśmy sie już razem do końca, HEY grał genialnie:) zajebisty koncert:P Tylko dostałam od jednego kolesia i warga mi poszła... Ale na szczęście wszystko juz jest ok:) A tak wogóle, to nie chwaląc się, miłam w tym dniu urodzinki, więc ten koncert poprostu spałd mi z nieba(idealnie w dniu moich urodzin:P) hihi, Jeszcze KULT za tydzień i koniec... Niedługo będzie sesja:( Ech... moosli 2006-05-13 10:07:49 |